Nowy… Rok?!

Sprzedawca słodyczy w oknie budki stojącej w centrum miasta umieścił kartkę z ogłoszeniem: „Jutro pączki, słodkie bułki i czekoladowe cukierki za darmo”. Zgadnij, co „jutro” było za darmo? Kolega, przypadkiem spotkany na ulicy, zaproponował: „Zdzwońmy się w poniedziałek po niedzieli”. Wiesz, ile jest w roku „poniedziałków po niedzieli”? Stary Rok, choć nie był „stary” został gdzieś za plecami, a Nowy Rok, budzi mnie każdego dnia pytaniem: „Jakie masz plany na dzisiaj?”

Zapytam: „A z list roku 2023, czy 2024? Papierowych czy cyfrowych?” Zanim odpowiem, to mam 4 książki do przeczytania: „Pracować inaczej” Frederic Laloux, „Jedna rzecz” Gary Keller i Jay Papasan, „Koniec pracy” Jeremy Rifkin, „Utopia dla realistów” Rutger Bregman.

Mam jeszcze jedną, piątą: „Wartości. Dlaczego ich potrzebujemy, chociaż ich nie ma” Andreas Urs Sommer.

I… to jakie masz plany na dzisiaj? Zastanowię się nad biznesowym słowem roku 2024, a do wyboru mam: antykruchość, rezyliencja, zwinność, ryzyko (inherentne, rezydualne), polaryzacja (społeczna), diarchia no i KSeF. Propozycje? Inne, jakie?

I… już na koniec, a może na początek, zaczynam ten rok z pytaniami, które można znaleźć, przeczytać i zadać samemu sobie w książce przeze mnie napisanej: „Mikroopowiadania. Mój czas od Be do Zet” a dostępnej w wersji cyfrowej w empik.com ( tutaj link do książki >> ).

Nowy Rok